poniedziałek, 23 kwietnia 2018

ROWEROWY MIX OD - 12.08.2016 DO 13.08.2017

Długo mnie tutaj nie było, można powiedzieć że nawet o blogu zapomniałem tak mnie pochłonęła jazda na rowerze. Lecz nic straconego postanowiłem wrócić i prowadzić dalej swego bloga kontynuować wpisy i wstawiać zdjęć z moich mniejszych i większych wycieczek rowerowych.

Po tak długiej nie obecności na blogu zebrało się troszkę tych wycieczek więc zdecydowałem o publikację tych najfajniejszych w skrócie oto kilka z nich.


12.08.2016 Rodzinnie Grunwald








na polach bitwy







         

ruiny kaplicy pobitewnej










kamień zwany przez wielu JAGIEŁŁOWYM decyzją władz Pruskich postawiony w 1901r. na gruzowisku kaplicy pobitewnej dla upamiętnienia śmierci wielkiego mistrza URLICHA VON JUNGINGEN


kopiec Jagiełły usypany w sierpniu 1959r. przez uczestników ogólnopolskiego zlotu kręgów pracy ZHP upamiętniający stanowisko króla przed bitwą 15.07.1410r.

Statystyka:
data rozpoczęcia: 12.08.2016
data zakończenia: 12.08.2016
trasa:
odległość: 8,56 km.
uczestnicy: Rodzinnie


26.03.2017 Ku zachodowi


Statystyka:
data rozpoczęcia: 26.03.2017
data zakończenia: 26.03.2017
trasa:
 odległość: 38,87 km.
uczestnicy: Samotny przejazd


29.03.2017 jezioro Czechowice 


















Statystyka:
data rozpoczęcia: 29.03.2017
data zakończenia: 29.03.2017
trasa:
odległość: 31,41 km.
uczestnicy: Sam


15.06.2017 Rodzinnie

 Statystyka:
data rozpoczęcia: 15.06.2017
data zakończenia: 15.06.2017
trasa:
 odległość: 32,19 km.
uczestnicy: Rodzinnie


08.07.2017 Rowerowa pielgrzymka do Częstochowy

Ósmego lipca wybrałem się na Dwunastą Ogólnopolską Pielgrzymkę Rowerową Na Jasną Górę, którą z Zabrza Rokietnicy zorganizował Kartel Kulturalny. Wstałem o godzinie 04:30 zacząłem szykować i pakować resztę rzeczy na drogę do sakw nie zwracając uwagi na upływający czas, gdy spojrzałem na zegarek okazało się, że musiałem gonić na miejsce zbiórki dojechałem na ostatnią chwilę. Wystartowało nas ponad 70 rowerzystów podczas pierwszej przerwy na stacji benzynowej w Tarnowskich Górach dołączyła do nas grupa Renegaci Bytom na trasie mieliśmy kilka postoi jeden z nich miał miejsce nad stawem gdzie zakłócaliśmy, co nieco spokój wędkarzom była tam osadzająca się mgła na rowerach, które były całe wilgotne. Po drodze odwiedziliśmy znajomych kogoś z naszej grupy podążającej w stronę Częstochowy, którzy nas przyjęli w swoim ogrodzie. Na tak małej posesji potrafiła zmieścić się tak liczna grupa gdzie zostaliśmy miło ugoszczeni kawą i herbatą. Tuż przed samą Częstochowa mieliśmy wypadek na trasie. Jeden z naszych kolegów wywrócił się na rowerze gdzie dość mocno się poobijał i poobcierał na głowie i całym ciele, przy czym doszło również do uszkodzenia tylnego koła w jego rowerze kolega musiał kupić całe nowe koło po dojechaniu na Jasną Górę odbyła się msza, po której mieliśmy trochę czasu na zwiedzanie o 14 ruszyliśmy w stronę Zabrza. W pewnym momencie wjechaliśmy w samo centrum burzy i nas porządnie zlało, kto mógł to się schował pod przystankiem autobusowym, niektórzy nie mogli się nigdzie schronić. Wszyscy byli mokrzy od stóp do głów. Tak mocno wiało i lało, że dalsza jazda w tak trudnych warunkach była ryzykiem po około 15 minutach ulewy wypogodziło się i kontynuowaliśmy jazdę dalej w stronę Zabrza gdzie mieliśmy sporą ilość postojów, co i raz ktoś przebijał dętkę.
 








posiłek regeneracyjny wskazany




























Statystyka: 
data rozpoczęcia: 08.07.2017
data zakończenia: 08.07.2017 
trasa:
odległość: 154,64 km.
uczestnicy: Ja i wielu znajomych rowerzystów


16.07.2017 Zamek w Toszku - Pałac w Pławniowicach

 rynek w Toszku

sok z gumi jagód na zamku w Toszku


pałac w Pławniowicach

ogromny dąb w parku otaczającym pałac

Statystyka:
data rozpoczęcia: 16.07.2017
data zakończenia: 16.07.2017
trasa:
odległość: 90,90 km.
uczestnicy: Ja i Grzegorz


25.07.2017 Z żoną wieczorową porom mała pętla













zbiornik na osiedlu Młodego Górnika w Zabrzu




super kapliczka na którą napotkaliśmy się na trasie

Statystyka:
data rozpoczęcia: 25.07.2017
data zakończenia: 25.07.2017
trasa:
odległość: 29,87 km.
uczestnicy: z żoną


13.08.2017 Rodzinnie po mazurskich bezdrożach


Statystyka:
data rozpoczęcia: 13.08.2017
data zakończenia: 13.08.2017
trasa:
odległość: 14,05 km.
uczestnicy: Ja, Kubuś, brat Łukasz, Oliwia, Dawidek

czwartek, 20 lipca 2017

GLIWICKA MASA KRYTYCZNA + MAŁA PĘTLA

Siódmego lipca wraz z żoną Ewą udało nam się namówić szwagierkę Małgorzatę na jej pierwszą Gliwicką Masę Krytyczną wraz z niewielką przejażdżką po zielonych terenach Gliwic. Podczas przejazdu na Masie Krytycznej złapała nas wielka ulewa z burzą mimo to postanowiliśmy dokręcić kilka kilometrów.

 na starcie przejazdu Gliwickiej Masy Krytycznej

po ulewie

Statystyka:
data rozpoczęcia: 07.07.2017
data zakończenia: 07.07.2017
trasa:
odległość: 50,64 km.
uczestnicy: żona Ewa, szwagierka Małgorzata, Ja


poniedziałek, 20 marca 2017

OTWARCIE SEZONU KOLARSKIEGO TWORÓG MAŁY + MAŁA PĘTLA

W niedziele dziewiętnastego marca wybrałem się na Gliwicki rynek gdzie dołączyłem do znajomych i innych kolaży którzy razem z Turystycznym Klubem Kolarskim PTTK im. Wł. Huzy z Gliwic wyruszyć na wspólny przejazd rozpoczynający sezon kolarski z metą w miejscowości Tworóg Mały. Na miejscu na uczestników przejazdu czekało duże ognisko z kiełbaskami i ciepłą herbatą.Odbył się również konkurs najpiękniejszej Marzanny po którym odbyło się wspólne uroczyste ich topienie w pobliskiej rzece.

tak oto wyglądał znaczek rajdu który był wręczany każdemu uczestnikowi 


oczekiwanie na start i wspólne zdjęcie na Gliwickim rynku
 





topienie Marzanny w pobliskiej rzece












Znając mnie wiadomo było że nie wystarczy mi przejazd samego otwarcia sezonu musiałem jeszcze coś dokręcić więc wraz z kolegą Marianem postanowiliśmy zwiedzić kilka ciekawych miejsc w tych okolicach oto kilka z nich.
 



w miejscu pożaru lasu w Kuźni Raciborskiej z pozostawionym fragmentem martwego las strawionego przez płomienie ognia który już nie potrafił się odrodzić znajduje się tam również ciekawa ścieżka dydaktyczna



odwiedziliśmy również kapliczkę św. Marii Magdaleny
ta oto kapliczka posiada dwie legendy:

 PIERWSZA Z LEGEND:
Pewnego słonecznego dnia hrabia z Rud zorganizował wystawne polowanie. Oczywiście nie obyło się bez zacnych gości. Przybyło wiele gości z wyższych sfer. Wszystko przebiegało sprawnie, do momentu, kiedy to ukochana córka Herzoga zgubiła się w dużym, miejscowym lesie. Wszyscy zgromadzeni zaangażowali się w szukanie córki. Niestety do zmierzchu nikt jej nie odnalazł. Dopiero następnego dnia o świcie, tuż nad rowem, który jest w lesie do dziś, znaleziono hrabiankę. Była zmarznięta i roztrzęsiona, ale wiedziała, komu zawdzięcza swój żywot. Wiedziała, że czuwała nad nią opaczność z góry. W podzięce za ocalenie córki, hrabia postanowił wybudować kapliczkę. Stoi ona do dziś i jest dobrze utrzymana. Swój długi żywot zawdzięcza ludziom, którzy się nią dobrze opiekują.

DRUGA LEGENDA:
Podania mówią, że powstanie kapliczki ma związek z pewną damą. Mieszkała ona w zamku w Sławięcicach i na imię miała Maria Magdalena. Była kobietą o niezwykłej urodzie, obok której żaden mężczyzna nie przechodził obojętnie. Pewnego dnia kazała wybudować kaplicę, która miała być pokutą za jej ciężkie grzechy, o których nikt nigdy. Były to ciche i niepotwierdzone spekulacje. Mieszkańcy wspominali, iż pierwszy obraz patronki, jaki zawieszono w kaplicy, nie pozostawiał wątpliwości, że uwieczniono na nim jawnogrzesznicę. Okazały dekolt i namiętne spojrzenie sprawiały trudności wielu wiernym, ponieważ trudno było się skupić przed obrazem na modlitwie.

XVII w. KOŚCIÓŁ parafia św. Trójcy w Rachowicach

obelisk upamiętniający ofiary wojen znajdujący się tuż obok kościoła


grota z 1933r. odbudowana w 1992r. z figurą M. B. Fatimskiej
w latach 1932 - 1933 w porze letniej odprawiano tu celebrowane msze święte, nabożeństwa majowe oraz procesje ze świecami ku czci Matki Boskiej

Juliusz Roger urodził się 28 lutego 1819 roku w małej wittemberskiej mieścinie. Po ukończeniu studiów medycznych pracował w szpitalu w Augsburgu. W 1844 roku odbył w Wiedniu dodatkowe studia specjalistyczne z zakresu okulistyki. Następnie pracował jako lekarz ogólny w małym miasteczku Mergeutheim. W 1846 roku został asystentem w klinice uniwersyteckiej w Tybindze i zamierzał poświęcić się wyłącznie pracy naukowej. W 1847 roku książę Wiktor I sprowadził Rogera do swej siedziby Rud Wielkich. Juliusza Rogera jako ofiarnego lekarza i społecznika poznały nie tylko Rudy. Jego dewiza "przede wszystkim leczyć ludzi i pomagać im jako człowiek" znajdowała odbicie w całej jego działalności. Reorganizował stare i budował nowe szpitale. Najbardziej znaną jednak dziedziną jego działalności było zbieranie ginącej już wówczas na Śląsku pieśni ludowej. W ciągu kilku lat Roger zebrał 546 pieśni śląskich. Zmarł nagle 7 stycznia 1865 roku. Został pochowany na cmentarzu w Rudach Wielkich. Tu w miejscu jego śmierci stoi krzyż,u którego stóp znajduje się głaz w kształcie serca z napisem poświęconym zmarłemu działaczowi.

Statystyka:
data rozpoczęcia: 19.03.2017
data zakończenia: 19.03.2017
trasa:
odległość: 66,71 km.
uczestnicy: Ja, kolega Marian i wielu innych kolarzy

czwartek, 11 sierpnia 2016

GIETRZWAŁD RODZINNIE

W poniedziałek ósmego sierpnia zorganizowałem rodzinny przejazd rowerowy do Sanktuarium w Gietrzwałdzie. Cały przejazd przebiegał przez maleńkie miejscowości leśnymi i polnymi drogami tak aby przejazd dla dzieci był bezpieczny oraz wielką przyrodniczo krajobrazową przygodą. Oto kilka zdjęć z przejazdu.


 
 
 
 
 
 
 
 
postój przy schronie bojowym w miejscowości Stare Jabłonki
 
 

leśny drogowskaz do miejscowości Śródka
 
stary krzyż w środku pól 
 



 w Gietrzwałdzie przy źródełku
 
widok na sanktuarium
 
przerwa na małe co nieco w drodze powrotnej
 
 
Statystyka
data rozpoczęcia: 08.08.2016
data zakończenia: 08.08.2016
odległość: 48,98 km.
trasa:
 
 uczestnicy: żona Ewa, syn Kubuś, Ja i brat Łukasz z dziećmi Dawidkiem i Oliwią 
 
                                                            


czwartek, 28 lipca 2016

ZABRZE - CZĘSTOCHOWA - OLSZTYN

W niedzielę dwudziestego czwartego lipca wraz z Grześkiem jako grupa ROWEROWO NAKRĘCENI ZABRZE wybraliśmy się na małą pętle która obejmowała Jasną Górę w Częstochowie oraz ruiny zamku w Olsztynie. Pogoda nam sprzyjała więc kręciliśmy przed siebie.


szybkie foto pod Jasną Górą w Częstochowie

Statystyka: 
data rozpoczęcia: 24.07.2016
data zakończenia: 24.07.2016
trasa:
 odległość: 174,66 km.
uczestnicy: Ja i Grzegorz